niedziela, 4 kwietnia 2010

I betcha you would have done the same.

 
 
 

Morgana Elisabeth Bishop

 
Ameryka Północna
 
 
Inteligentna i pociągająca kobieta mieszkająca z babką, zielarką. W wieku siedemnastu lat została wydana za pana ziemskiego. Była młoda, zakochana i ślepa. 
 
 
 
Pierwsze lata małżeństwa minęły na beztroskim życiu i w dostatku. Morgana nie musiała przejmować się tym co działo się na ziemiach, których właścicielem był jej mąż. Wraz z biegiem lat zaczęła dostrzegać jego liczne zdrady i złe traktowanie podwładnych. Przymykała jednak na to oko stając się równie zimną i mściwą, co jej mąż, osobą. 
Pewnego dnia widząc jak jej mąż katuje pewną kobietę przejrzała na oczy. Tamtej nocy przygotowała kolację, którą ze smakiem zjadł jej ukochany. Następnego ranka jego ciało znaleziono ukryte w lesie, a Morganę oskarżono o morderstwo. Pastor odnalazł dowody, które przekonały ludzi co do jej winy. Ze względu na znajomość właściwości ziół została uznana za czarownicę.
 
 
Została spalona 03.07.1577 roku na oczach mieszkańców, należącej do niej ziemi.
 

If I die young bury me in satin.

 
 

Catherine Henriette Le Normant d'Étiolles

 
Francja || 24.03.1765
 
 
Urodzona słonecznego popołudnia w Paryżu. Urokliwa, inteligentna blondynka szybko zdobyła serce rodziny królewskiej i zajęła miejsce na dworze w Wersalu, stając się później jedną z towarzyszek Marii Antoniny. 
 
 
 
Na dworze pobierała nauki z dziedziny geografii, arytmetyki oraz gry na fortepianie. Znała perfekcyjnie trzy język - angielski, włoski i niemiecki. Swoją erudycją i dobrymi manierami była przez niektórych nazywana ,, klejnotem Wersalu". Uwielbiała bale i wystawne przyjęcia, śledziła nowinki modowe i interesowała się nowymi wiadomościami ze świata.
Szybko zaprzyjaźniła się z królową Marią Antoniną stając się jedną z bliższych jej osób. Szczęście jednak nie trwało długo.
Wystawne i ekstrawaganckie życie jakie prowadziła w pałacu sprawiły, że nie widziała tego jak Francja popada w kryzys finansowy. Niezadowolenie rosło. Arystokracja dworska nie chciała żadnych zmian. Lubiła wyroby utalentowanych rzemieślników francuskich, nie mówiąc o modnych strojach. Rozrzutna moda i nieumiarkowane wydatki osiągnęły katastrofalne rozmiary i w końcu, w roku 1789, gniew ludu francuskiego doprowadził do wybuchu rewolucji.
 
 
Wraz w wybuchem rewolucji zaszyła się w centrum Paryża. Nadal prowadziła swoje wytworne życie, nie przejmowała się tym co dzieje się w jej ojczyźnie. Poznawała wielu mężczyzn, z którymi wchodziła w głębsze lub płytsze relacje. Pod koniec września została schwytana i przewieziona do Wersalu.
W październiku 1789 roku została oskarżona o spisek przeciw Francji. Nie spotkał ją jednak los Marii Antoniny i nie została wtrącona do więzienia, lecz nadal mieszkała w jednym z pokoi pałacu będąc cały czas pod strażą.
Po pewnym czasie zapadłą decyzja co do jej dalszego losu.
Miała została ścięta 27.10.1789 roku. Na szafot weszła z podniesioną głową jako dumna kobieta. Pomimo szydzącego z niej tłumu, nie spuściła wzroku i ze spokojem wykonywała polecenia kata, jednak nie wszystko poszło po jego myśli...
 
 Kobieta do końca życia oszpecona była potworną blizną szpecącą jej plecy.


[ Troszki zmieniona karteluszka, rozmyśliłam się i nie chcę ścięcia tej pięknej główki... ]