sobota, 1 marca 2014

Poobserwuj ludzi, ludzie są kompletnie szaleni.

Dzisiaj

Andrea Ellsworth

Policjantka podzielająca opinię Jack'a. Ta, która chce udowodnić jego winę i która go szczerze nie cierpi.Ta piękna, mądra, nieugięta kobieta. Ona nie odpuści, nie pozwoli mu się wymknąć. Chce go zmiażdżyć i skrupulatnie do tego dąży. Czy jej się uda? A może to jemu się uda?

Uważasz tak jak ja i dlatego cię pragnę. Pragnę, byś to udowodniła, pragnę widzieć twoją złość, pragnę byś była moja. 










 Cira Venom

Urocza pani policjant, która i za trzecim razem zakończyła sprawę na upomnieniu. Patrzyła i zachowywała se tak, jakby wiedziała, że on potrzebuje czasu, że ma gorszy okres w swoim życiu. Nie drążyła, nie naciskała, ale jakby dogłębnie rozumiała. Dlatego musiał się jej odwdzięczyć. Innej opcji nie było.

Dziękuje. Za ten czas, który mi dałaś, za kolejną szansę. Wiem, że i tak się nie zmienię, muszę broić, ale mimo wszystko - dziękuje. 






 Mathilde Franck

więcej po rozwinięciu wątku



Emma Dawson

więcej po rozwinięciu wątku
Cheyenne Abbott

więcej po rozwinięciu wątku

 Josephine Gordon

więcej po rozwinięciu wątku
Sebastian A. Carver

więcej po rozwinięciu wątku



Danny Fulham

więcej po rozwinięciu wątku 











Mila Finisley

więcej po rozwinięciu wątku
















Dawniej

Donatien Ronet

więcej po rozwinięciu wątku












Edith Marlow

więcej po rozwinięciu wątku 











Georgette Chloe de Prie de la Valette

więcej po rozwinięciu wątku 



























Jawa

Wszystko wydaję się być głupią powtórką z rozrywki, niczym zdarta płyta która w kółko nie daje spokoju. Chcesz dowiedzieć się czemu tak jest, ale nie jesteś w stanie. Twoje myśli rozprasza, parująca herbata na stole i brat  skaczący wokół ciebie. Matka która nakłada śnieżnobiałe perły i ojciec, który po raz kolejny przypomina o spotkaniu z synem jego przyjaciela, którego nie lubisz. Mimo iż zdajesz sobie sprawę z tego że tak nie powinno być milczysz, czemu nie możesz myśleć o tym co jest dziś, skoro nie wiesz co było kiedyś. Czasami myśli że nie pasuje do tych czasów, będąc jakby po drugiej stronie zwierciadła. Mimo wszystko stwarza wokół siebie przyjemną aurę, która zazwyczaj przyciąga do niej ludzi. Nie ocenia po pozorach. Doskonały z niej słuchacz, zwłaszcza gdy masz kłopoty.
[W budowie] 


Sen


Rzym ok. 50 rok n.e.

Octavia


Walka, krew i piach. Wino, tańce i oliwny gaj, po którym spacerowałam. Ciepłe słoneczne promienie, które o świcie ogrzewały moją twarz. Moje życie było darem, którego u jego schyłku nie doceniłam. Życie kobiety takiej jak ja było z góry zaplanowane, monotonne, zależne od osób znajdujących się w moim otoczeniu. Do przewidzenia. Bogowie zazdrośni o naszą śmiertelność sprawiali byśmy cierpieli, najpierw zaznawszy szczęścia. Byśmy poznali czym jest strata.   Nie tak miało być, nie tak miało się skończyć. Byłam córką poważanych ludzi, starszą siostrą młodego chłopca, dumy rodziców, urodziwą panną o temperamencie godnym dzikich kotów. Oglądając śmierć w Koloseum, oglądając krew zmieszaną z piaskiem, zrozumiałam że nienawidziłam tego życia,  którego mimo wszystko nie mogłam zostawić. Nie umiałam żyć inaczej, nie znałam innej rzeczywistość. A jednak pojawił się ktoś kto nauczył mnie żyć, kto sprawił że w ciemności pojawiło się światło, nadając wszystkiemu blask. Tak, w tym jakże brutalnym świecie, odnalazłam miejsce na miłość. Nie mogłam z nim być, złamałam zasady i zapłaciłam za to najwyższą cenę. Ceną było życie. Moje i człowieka którego nie powinnam była pokochać. Mężczyzny którego nie pozwolono mi było darzyć uczuciem, tak silnym że nawet śmierć wydawała się błacha. Chciałam uciec, jednak zostałam pochwycona i skazana przez najbliższych na śmierć, za niewierność przekonaniom, które od dawna nie były moje oraz pomoc komuś kto ponoć nie był tego wart. Mylili się. Nie dane mi było ujrzeć go przed śmiercią, a gdy zimne ostrze musnęło moją szyję następnie, pozbawiając mego życia, było jasne że odeszłam w agonii i cierpieniu. Nie był to ból fizyczny, nie. Nie pozwolono mi zaznać szczęście, nie dano mi czasu bym mogła zaczerpnąć powietrza które pierwszy raz w życiu mnie nie truło.